Niemal każda dziewczyna, która nie musi wnikliwie analizować kolejnych wydatków, kocha robienie zakupów. Należy także przyznać, że sporo kobiet umie wsławić się w sklepie nadzwyczajnym deficytem zdrowego rozumu, a zatem zagarnianiem wszystkiego, co tylko wpadnie im w oczy. Tak to już niestety wychodzi, że sporo dziewczyn pielęgnuje w sobie przedziwną umiejętność kolekcjonowania ubrań, które nawet nie ujrzą światła dziennego. Jakie są w takim razie najczęstsze wpadki zakupowe popełniane przez zakupoholiczki? Na początek: wyprzedaże. Słowo „wyprzedaże” rozbudza w kobietach jakieś przedziwne odczucia, które niemal zawsze przechodzą w czyny. Panie tłoczą się zadowolone do sklepu i wpadają w szał wydawania pieniędzy, bo przecież rzeczy są zaskakująco tanie. Kupują na zapas rzeczy, które niekoniecznie są w ich stylu czy też rozmiarze, bo oczywiście za takie pieniądze to szkoda nie kupić. Wspomniane przykłady są podyktowane wpływem impulsu, a więc najczęściej wiążą się z wachlarzem bezplanowych rzeczy. Kolejna sprawa: upominki reklamowe. Gdy dziewczyny widzą, że w danym butiku zakupy wiążą się z podarunkiem to oczywiście wybierają się, by ten sklep sprawdzić. A kiedy już są wewnątrz to z reguły znajdują przedmiot, który jest im koniecznie potrzebny.